Bojkot Dolce & Gabbana


 O tym było głośno przez ostatnie kilka dni! Duet włoskich projektantów sprowokował
gwałtowną reakcję przedstawicieli świata mody i rozrywki, przedstawicieli mniejszości seksualnych oraz rodzin, których dzieci zostały poczęte dzięki in vitro.


Przez kilka dni świat bojkotował Dolce & Gabbana. Bojkot trwał w internecie, mediach społecznościowych, a także na ulicach. Grupy protestujących zebrały się pod butikami marki, trzymając transparenty z hasłami: "homofobia nie jest modna", "jestem gejem i jestem rodzicem" itp.


Tim Ireland, AP photo


Konflikt zapoczątkował wywiad, którego projektanci udzielili dla magazynu "Panorama". Domenico Dolce wypowiedział się wówczas na temat rodziny oraz kwestii in vitro. Padły słowa: "syntetyczne dzieci, wynajęta macica, sperma z katalogu", "nie dla adopcji przez pary homoseksualne, jedyna rodzina to tradycyjna rodzina".


Jak można się spodziewać wywiad odbił się projektantom czkawką. Do bojkotu jako pierwszy zaczął nawoływać Elton John (który na twitterze pytał: "jak śmiesz nazywać moje piękne dzieci syntetycznymi?"), natychmiast przyłączył się też Ricky Martin




Lawina ruszyła błyskawicznie. Wsparcie dla Eltona Johna oraz oburzenie opiniami wygłaszanymi przez Dolce & Gabbana poprzez media społecznościowe wyrazili też Victoria Beckham, Olivier Rousteing i wielu innych. Courtey Love chciała nawet spalić wszystkie swoje rzeczy z metką D&G, inni również deklarowali, że nigdy już nie założą niczego tej marki.



W odpowiedzi Dolce & Gabbana powoływali się na prawo do wolności wypowiedzi, ale szybko przekonali się, że tym bojkotu nie zatrzymają. 
Zdecydowali się na ponowny wywiad, tym razem dla telewizji CNN, w którym nieco zmienili front. Stefano Gabbana wyznał, że nie popiera Domenico w jego opiniach. Domenico zaś przyznał, że jest to jego prywatny punkt widzenia jako Sycylijczyka wychowanego w hołdzie tradycji. 
Na koniec Gabbana w imieniu duetu powiedział "Jesteśmy gejami, kochamy pary homoseksualne, kochamy adopcje przez pary seksualne, kochamy wszystko".

Czy to pozwoli zatrzeć niezbyt korzystny wizerunek, jaki stał się ich udziałem w przeciągu ostatnich dni?




0 komentarze: